Kacper Walczak
Mord w Jedwabnem: przyczyny i przebieg zagłady
- Przez kruku --
- Thursday, 09 Mar, 2023
Pierwsze informacje o Jedwabnem pojawiły się już w XV wieku. Do czasów II wojny światowej w miasteczku nie dochodziło do żadnych szczególnie istotnych wydarzeń. Na terenie miejscowości od wieków wspólnie żyli Żydzi i Polacy – w 1937 roku 60 % populacji miasta stanowili Polacy a 40 % Żydzi. Z czasem zaczęło dochodzić między nimi do konfliktów na tle etnicznym i religijnym. Problem antysemityzmu wyraźnie zaznaczył się w latach 30. XX wieku. Świadectwo temu dają relacje mieszkańców m.in. Jakowa Cofena i Jakuba Dziedzica, którzy w relacjach przytoczonych przez Annę Bikont wspominali bojkot i blokady żydowskich sklepów przez nacjonalistów. Antysemickie nastroje pojawiały się również w prasie lokalnej, która głosiła slogany o „zażydzeniu Polski”. Swój istotny udział w antysemickiej nagonce miało też lokalne duchowieństwo: Stanisław Ramotowski wspominał po latach wikarego Kamińskiego, który pod wpływem alkoholu miał nocami wybijać okna w żydowskich sklepach. Podobne nastroje utrzymywały się w całym regionie – nawoływano do bojkotu żydowskich sklepów, organizowano przed nimi pikiety czy rozpowszechniano antysemickie hasła. Jednocześnie w społeczności żydowskiej również widoczna była niechęć w stosunku do Polaków, o czym wspominał Izaak Lewin: „w domu wbijano nam do głowy: Tylko to jest dobre co żydowskie”.
Mord w Jedwabnem: zanim doszło do tragedii
Błędem jednak byłoby założenie, że Jedwabne przed wojną było całkowicie pochłonięte konfliktami. Codzienne relacje między większością mieszkańców były pokojowe. Z czasem jednak sytuacja pogarszała się, czego wyrazem w późnych latach 30. XX wieku było m.in. wprowadzanie w niektórych polskich sklepach zakazu wstępu dla Żydów. 25 sierpnia 1937 roku młodzi nacjonaliści usunęli z targowiska żydowskie stragany i uniemożliwili właścicielom ich odzyskanie. Taka sytuacja utrzymywała się do wybuchu wojny.
W czasie II wojny światowej Jedwabne zostało włączone do ziem okupowanych przez ZSRR. Komuniści szybko zabrali się do organizacji własnego aparatu administracyjnego. Większość Żydów żyjących w Jedwabnem z racji swoich ortodoksyjnych poglądów, sprzeciwiała się komunistycznemu reżimowi. Niechętni byli przymusowej ateizacji i polityce gospodarczej, która uderzała w żydowskich sklepikarzy. Na celowniku komunistów znaleźli się również żydowscy inteligenci tacy jak działacze Bundu, którzy szybko padli ofiarą masowych wywózek na wschód. Na współpracę z komunistami zdecydowały się tylko jednostki – była to głównie młodzież, która zasiliła milicję. Według dokumentów lokalnego NKWD przytaczanych przez Annę Cienciałę stosunkowo niewielu Żydów zdecydowało się na jakikolwiek układ z Sowietami – w istocie było ich mniej niż Polaków. Podobną opinię wyrażał Stanisław Ramotowski, który w rozmowie z Anną Bikont twierdził, że na współpracę z Sowietami częściej decydowali się niezamożni Polacy niż Żydzi. Jednak obecność żydowskich milicjantów w połączeniu z powszechnym poglądem o żydowskiej współpracy z komunizmem sprawiła, że polscy mieszkańcy Jedwabnego przypisywali Żydom masową współpracę z nowymi władzami. Mimo niechęci do Sowietów, społeczność żydowska z ulgą przyjęła informację, że Jedwabne opanowali oni a nie Niemcy. W 1941 roku Sowieci zostali wyparci z regionu przez wkraczający Wehrmacht.
Niemcy po wkroczeniu do Jedwabnego, zaprowadzili tam antysemickie regulacje prawne. Na przełomie czerwca i lipca Reinhard Heydrich wydał rozkazy związane z eksterminacją ludności żydowskiej na zajętych terenach – jednym z nich było polecenie, aby nie przeszkadzać lokalnej ludności w „samooczyszczeniu” z Żydów. Choć nie był to zapis przesądzający o zbrodni, to stworzył bardziej sprzyjające jej warunki. Z więzień wypuszczono również mieszkańców uwięzionych przez Sowietów, z których część, podążając za funkcjonującym stereotypami, o swój los obwiniała Żydów. W regionie rozpoczęły się masowe mordy na Żydach. Do pierwszych pogromów w okolicy Jedwabnego doszło w Wąsoszu (5 lipca 1941) i Radziłowie ( 7 lipca). Warto przy tym zaznaczyć, że Radziłów jeszcze w 1933 roku był miejscem pogromu. W Jedwabnem Niemcy ustanowili posterunek żandarmerii, w którym stacjonowało od kilku do kilkunastu żandarmów. Zorganizowano również kolaboracyjne władze miasta i policję. Przypuszcza się, że burmistrz i jego trzech współpracowników wcześniej było agentami NKWD.
Według większości relacji decyzje w sprawie planowanego mordu zapadły 9 lub 10 lipca 1941 roku. Tego dnia do Jedwabnego przybyła grupa Niemców, która spotkała się z lokalną radą miasta. Burmistrz Bronisław Karolak wraz z funkcjonariuszami gestapo osobiście wyznaczali konkretnych mieszkańców do realizacji zbrodni. Instytut Pamięci Narodowej na podstawie oględzin Jedwabnego i relacji świadków odtworzył przebieg zbrodni.
Pogrom w Jedwabnem: jak przebiegała zbrodnia?
Rankiem 10 lipca zaczęto siłą wyprowadzać Żydów z domów. Niektórzy mieszkańcy, ostrzeżeni o planowanej zbrodni przez swoich sąsiadów, zdołali uciec. Inni próbowali ucieczki już podczas wypędzania z domów. Żydzi zostali zgromadzeni na rynku miasta, gdzie zmuszono ich do wyrywania trawy i zbierania znalezionych kamieni. Niektórych Żydów już wtedy mordowano. W tym samym czasie do miasteczka przybywali już mieszkańcy okolicznych miejscowości, aby wziąć udział w pogromie. Osobom mieszkającym na obrzeżach Jedwabnego, Niemcy kazali pilnować granic miasteczka i nie wypuszczać z niego nikogo. Jeden ze „strażników”, Władysław Gołębiewski według swojej relacji miał wypuścić trzech uciekających Żydów.
Według większości relacji decyzje w sprawie planowanego mordu zapadły 9 lub 10 lipca 1941 roku. Tego dnia do Jedwabnego przybyła grupa Niemców, która spotkała się z lokalną radą miasta. Burmistrz Bronisław Karolak wraz z funkcjonariuszami gestapo osobiście wyznaczali konkretnych mieszkańców do realizacji zbrodni. Instytut Pamięci Narodowej na podstawie oględzin Jedwabnego i relacji świadków odtworzył przebieg zbrodni.
Pogrom w Jedwabnem: jak przebiegała zbrodnia?
Rankiem 10 lipca zaczęto siłą wyprowadzać Żydów z domów. Niektórzy mieszkańcy, ostrzeżeni o planowanej zbrodni przez swoich sąsiadów, zdołali uciec. Inni próbowali ucieczki już podczas wypędzania z domów. Żydzi zostali zgromadzeni na rynku miasta, gdzie zmuszono ich do wyrywania trawy i zbierania znalezionych kamieni. Niektórych Żydów już wtedy mordowano. W tym samym czasie do miasteczka przybywali już mieszkańcy okolicznych miejscowości, aby wziąć udział w pogromie. Osobom mieszkającym na obrzeżach Jedwabnego, Niemcy kazali pilnować granic miasteczka i nie wypuszczać z niego nikogo. Jeden ze „strażników”, Władysław Gołębiewski według swojej relacji miał wypuścić trzech uciekających Żydów.
Nie wszyscy Żydzi z Jedwabnego zginęli jednak tego dnia. Części udało się ocaleć. Przeżył m.in. wspomniany wyżej Kochaw, a także Mosze Olszewicz, który został ostrzeżony przed pogromem i zdołał znaleźć schronienie u pewnej anonimowej Polki. Przykładów Polaków pomagających ukrywającym się ocalałym jest więcej, co pokazuje, że nie wszyscy mieszkańcy popierali zbrodnię. Pogrom przeżyło kilkudziesięciu Żydów, którzy zostali zamknięci w nowoutworzonym getcie aż do jego likwidacji w 1942 roku.
W 1949 roku władze PRL przeprowadziły proces domniemanych 22 sprawców zbrodni, których oskarżono o kolaborację z Niemcami. Ostatecznie za winnych uznano 12 z oskarżonych, sprawa jednak nie przebiła się do świadomości publicznej. Stało się to dopiero w roku 2000 po publikacji książki „Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka” Jana Tomasza Grossa. Książka ta doprowadziła do wzrostu zainteresowania zbrodnią. I choć wiele zawartych w niej stwierdzeń mijało się z prawdą (choćby kwestia liczby ofiar), a sam Gross wygłaszał też komentarze budzące wątpliwości historyków, to należy przyznać, że to publikacja „Sąsiadów” doprowadziła do postępów nad badaniami pogromu.
W latach 2000-2003 IPN przeprowadził śledztwo, które pozwoliło odtworzyć przebieg zbrodni i zidentyfikować jej sprawców. Według wyników końcowych śledztwa zbrodni dokonali polscy mieszkańcy Jedwabnego z niemieckiej inspiracji i przyzwolenia – jednak nie pod przymusem. Uznano, że okupanci ponoszą odpowiedzialność moralną i prawną (były to wówczas tereny okupowane przez III Rzeszę), zaś sprawcami bezpośrednimi było około 40 polskich mieszkańców wsi. W 2001 roku podczas uroczystości upamiętniających pogrom prezydent Aleksander Kwaśniewski przeprosił za wydarzenia w Jedwabnem, a ambasador Izraela Szewach Weiss przypomniał o zasługach Polaków dla ratowania Żydów podczas Holokaustu i pochwalił polskie wysiłki, mające na celu wyjaśnienie sprawy. Na uroczystościach pojawili się duchowni katoliccy i rabini.
W 2003 roku rozpoczęto ekshumację, która pozwoliła ustalić przybliżoną liczbę ofiar, ale została przerwana z powodu nacisków środowisk żydowskich (judaizm odrzuca możliwość naruszania ciał osób pochowanych). Ostatecznie w tym samym roku IPN postanowił umorzyć śledztwo. Później pojawiły się jeszcze inne publikacje, pogłębiające wiedzę na temat tych wydarzeń, choć raczej trudno mówić o przełomie badawczym.
Oprócz bohaterskich postaw Polaków wobec Żydów w czasie II wojny światowej (czego świadectwem jest choćby liczba odznaczeń „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata), należy pamiętać również o czarnych kartach, a jedną z nich był właśnie pogrom w Jedwabnem.
Bibliografia:
- Bikont Anna, My z Jedwabnego, Wydawnictwo Czarne, Warszawa 2004.
- Browning Christopher R., The Origins of the Final Solution: The Evolution of Nazi Jewish Policy, September 1939 – March 1942, University of Nebraska Press, Lincoln 2004.
- Cienciała Anna M., The Jedwabne Massacre: Update and Review, „The Polish Review”, v. 48, (2003), s. 49-72.
- Ignatiew Radosław, Śledztwo w Sprawie Zabójstwa w Jedwabnem. Postanowienie o umorzeniu śledztwa, Instytut Pamięci Narodowej, Białystok 2003.
- Machcewicz Paweł, Persak Krzysztof (red.), Wokół Jedwabnego. Tom 1: Studia, 2: Dokumenty, Instytut Pamięci Narodowej, Warszawa 2002.
- Stone Dan, Histories of the Holocaust, Oxford University Press, New York 2010.
redakcja: Jakub Jagodziński
Kacper Walczak
miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org,
na licencji CC BY-SA 3.0



