
Odkrycia archeologiczne często przynoszą informacje, które wywracają naszą wiedzę o przeszłości do góry nogami. Tak było w przypadku międzynarodowego zespołu naukowców, którzy dokonali wyjątkowego odkrycia na terenie północnej części Jerozolimy. Podczas badań przeprowadzonych w latach 80. XX wieku w jednej z jaskiń natrafiono na tajemnicze nasiono liczące sobie około 1000 lat. Początkowo nie budziło ono większego zainteresowania, jednak w 2008 roku zdecydowano się poddać je procesowi kiełkowania. Dziś, po 14 latach pieczołowitych prac, na światło dzienne wyrosło drzewo nazwane Sheba, którego historia powiązana jest z biblijnymi przekazami i starożytną kulturą południowego Lewantu.
Naukowcy, którzy zajęli się przywróceniem drzewa do życia, zidentyfikowali je jako przedstawiciela rodzaju Commiphora, należącego do rodziny Burseraceae, w której znajdziemy m.in. drzewa kadzidłowca i mirry. Rośliny te są znane z produkcji żywic o silnych właściwościach aromatycznych oraz wielu zastosowaniach etnobotanicznych. W starożytności miały one ogromne znaczenie gospodarcze, medyczne i religijne. W Biblii rośliny z tego rodzaju były często wspominane jako źródło „balsamu Gilead,” leczniczej żywicy, która miała mieć właściwości uzdrawiające i była eksportowana do różnych regionów Imperium Rzymskiego.
Po 14 latach Sheba osiągnęła wysokość około 3 metrów. Drzewo to, choć nie jest najstarszym nasionem, które udało się wykiełkować, stanowi wyjątkowy przykład ożywienia gatunku, który zanikł na tym obszarze około tysiąc lat temu. W pierwszych fazach badań zakładano, że jest to odmiana Commiphora gileadensis, jednak szczegółowe badania genetyczne i fitochemiczne wykazały, że mamy do czynienia z innym, wcześniej nieznanym gatunkiem.
Naukowcy postawili hipotezę, że drzewo Sheba może być przykładem rośliny, z której uzyskiwano biblijne „tsori” – żywicę wspomnianą w Księdze Rodzaju, Księdze Jeremiasza i Księdze Ezechiela. Żywica ta była uznawana za substancję o właściwościach leczniczych i była szeroko stosowana w medycynie starożytnej. Na podstawie badań chemicznych wykryto w Shebie związki takie jak glikolipidy oraz skwalen, które mają potencjalne zastosowania w pielęgnacji skóry. Odkrycie to sugeruje, że Sheba mogła być rośliną uprawianą celowo dla jej cennych właściwości zdrowotnych.
Sheba, która została wykiełkowana z nasiona znalezionego w jaskini w pobliżu Wielkiego Rowu Afrykańskiego, może być jednym z ostatnich śladów roślinności, która dawniej porastała region Gilead. Gilead, położony między Morzem Martwym a doliną rzeki Jordan, w czasach biblijnych był górzystym terenem pokrytym bogatą roślinnością. To właśnie tam uprawiano liczne gatunki drzew i krzewów, których żywice wykorzystywano zarówno w medycynie, jak i w obrzędach religijnych. Do dziś zachowały się jedynie śladowe ilości roślinności, a ponowne odtworzenie Sheby z nasiona może pomóc w lepszym zrozumieniu ekosystemów i gospodarki starożytnego Lewantu.
W procesie badań nad Shebą wzięli udział specjaliści z różnych dziedzin – botanicy, genetycy oraz chemicy z Izraela, USA, Szwajcarii, Szwecji i Francji, pod kierunkiem dr Sarah Sallon z Natural Medicine Research Center of the Hadassah Medical Organization w Jerozolimie. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii, takich jak sekwencjonowanie DNA, analiza filogenetyczna oraz badania fitochemiczne, możliwe było odtworzenie pełnego profilu genetycznego i chemicznego rośliny.
Analizy przeprowadzone przez dr Gavina Flemattiego oraz dr Björna Bohmana z University of Western Australia wykazały, że Sheba produkuje stosunkowo niewiele związków zapachowych, co może odróżniać ją od znanych przedstawicieli rodzaju Commiphora. Badacze odkryli jednak szereg nowych substancji, które nigdy wcześniej nie zostały opisane w literaturze naukowej. To odkrycie może mieć istotne znaczenie dla dalszych badań nad roślinami o potencjale leczniczym.
Przywrócenie do życia drzewa Sheba z nasiona liczącego 1000 lat to bezprecedensowe wydarzenie, które otwiera nowe perspektywy w badaniach nad dawnymi ekosystemami oraz rolnictwem starożytnego Lewantu. Choć Sheba nie jest balsamem judejskim, którego poszukiwali badacze, jej odkrycie wciąż stanowi niezwykle cenne źródło informacji na temat historii handlu, praktyk etnobotanicznych oraz roli roślin w kulturach starożytnego Bliskiego Wschodu.
W przyszłości naukowcy planują dalsze badania nad Shebą, które mają na celu zrozumienie, jakie warunki pozwoliły na zachowanie żywotności nasiona przez tak długi czas oraz jakie czynniki środowiskowe mogą sprzyjać jego rozwojowi. Być może uda się również odnaleźć inne nasiona z podobnych okresów historycznych, co mogłoby przyczynić się do ożywienia dawnych gatunków roślin i lepszego zrozumienia flory i fauny regionu.
źródło:
Badanie opublikowano w czasopiśmie Communications Biology
Doi.org/10.1038/s42003-024-06721-5